Szczegóły, szczególiki…
Sama miałam okazję dobierać dodatki do własnego kącika. Mąż-ignorant postawił wykręcić się od poszukiwań stożkowatego wazonika w kolorze nasyconego turkusu i lila różowych kwiatów.
Podobnie lustro z lekko przydymionego kryształu z ramą stylizowaną na stare srebro wydało mu się zupełną abstrakcją , więc te poszukiwania także pozostawił mnie. Dodatki należy dobierać rozważnie, by, po pierwsze nie zagracać mebli, a po drugie, powinny harmonizować zarówno z meblami jak i kolorystyką ścian oraz podłóg. Ważne, by dodatki były widoczne na tle ścian i mebli, ale by kolorystyka jednych i drugich nie „gryzła się”. Pamiętajmy również, by unikać pstrokacizny – bazarowy efekt nie jest szczególnie zachwycający.